Toleriane Teint La Roche Posay kontra Dermablend Vichy

W dzisiejszym wpisie chciałabym się z Wami podzielić opinią na temat dwóch podkładów z serii dermokosmetyków, a mianowicie – podkład La Roche-Posay Toleriane Teint oraz Vichy Dermablend. Przereklamowany produkt czy fenomen?

La Roche Posay Toleriane Teint w opinii producenta to kryjący podkład korygujący, który przywraca skórze promienny i naturalny wygląd. Ujednolica koloryt oraz zmniejsza widoczność wyprysków.
Podwójna moc działania:
• koryguje niedoskonałości skóry,
• zapewnia ochronę przeciwsłoneczną.
Opracowany przez ekspertów La Roche-Posay sprawdzony skład został wzbogacony o opatentowany środek, który nadaje strukturę pozwalającą na łatwe i równomierne rozprowadzenie podkładu. To podkład niezatykający porów o starannie dobranym składzie. Nie zawiera parabenów i środków konserwujących. Jest dobrze tolerowany przez skórę wrażliwą i skłonną do podrażnień.

Znalezione obrazy dla zapytania toleriane teint

Zalety:

  • wysoka tolerancja
  • bezzapachowy
  • bez konserwantów
  • z filtrem SPF 25
  • nie powoduje powstawania zaskórników, nie podrażnia, nie przesusza
  • doskonale kryje bez efektu maski
  • produkt apteczny
  • doskonała konsystencja
  • dobrze się rozprowadza
  • długotrwały
  • bardzo wydajny
  • idealny do skóry z problemami

Minusy:

  • dla niektórych może się utleniać i wpadać w pomarańcz
  • cena (ale podczas promocji można go kupić w dosyć przystępnej cenie)

Vichy Dermablend – według producenta to pierwszy podkład korygujący o plastycznej konsystencji, zapewnia 16 godzin doskonałej cery bez poprawki. Zawiera 25% kryjących pigmentów, dwukrotnie więcej niż w przypadku klasycznego podkładu, jednak nie powoduje obciążenia skóry, dlatego wygląda naturalnie i nie tworzy efektu maski. Konsystencja w kontakcie ze skórą staje się płynna, bardzo plastyczna, delikatna, tym samym bardzo łatwa w nakładaniu i rozprowadzaniu, pozwala to na naturalne rozłożenie koloru i doskonałą korektę zmian skórnych, bez ryzyka nałożenia nadmiaru kosmetyku.

Znalezione obrazy dla zapytania dermablend

Zalety:

  • dobrze kryje
  • nie zatyka porów, nie podrażnia, nie wywołuje trądziku
  • bezzapachowy
  • zawiera wysoki filtr SPF 35
  • hypoalergiczny
  • zawiera wodę termalną
  • ma przyjemną konsystencję
  • koryguje niedoskonałości
  • wydajny

Wady:

  • tworzy efekt maski, nawet przy jednokrotnym nałożeniu niewielkiej ilości
  • mały wybór odcieni, ciężko coś dostosować
  • utlenia się do koloru pomarańczowego
  • skóra szybko zaczyna się świecić
  • na pewno nie utrzymuje się 16 godzin
  • cena (ale podczas promocji można go kupić w dosyć przystępnej cenie)
  • bardziej nadaje się na korektor niż na podkład na całą twarz

Przetestowałam obydwa kosmetyki i pod każdym możliwym względem –  trwałości, jakości  i ogólnej użyteczności. Dla mnie na wszystkich płaszczyznach wygrywa Toleriane Teint. Długo szukałam idealnego podkładu i każdy którego używałam nie spełniał moich oczekiwań. Mam dość problematyczną cerę i sporo przebarwień. La Roche Posay idealnie stapia się ze skórą, twarz staję się jednolita bez efektu maski. Ma fajną konsystencje i jest delikatny, wygodny w aplikacji i niesamowicie wydajny. Wystarczą dwie krople aby pokryć całą twarz. Mam kolor 11 i jest dla mnie ok nawet latem. Nigdy mnie nie zawiódł. Używam go już od prawie 5 lat. Odczucia oczywiście są subiektywne i jak każdy kosmetyk trzeba po prostu wypróbować. Nie u każdego się sprawdzi i nie każdy będzie zadowolony. Ze względu na cenę najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z próbki (dostępna w większości aptek)  i wypróbowanie.

Czekam na wasze opinie o zaprezentowanych przeze mnie, a także o innych podkładach, które są według Was numerem 1 🙂

Pozdrawiam 🙂

Iwona

Published by

  • La Roche mnie zaciekawił ale obawiałabym się tego pomarańczowego odcieniu 🙂

    • MarIw

      Jeśli chodzi o ten odcień pomarańczowego to u mnie się to nie dzieje. Używam numeru 11. Najlepiej poprosić o próbkę w aptece i wypróbowac na swojej skórze. Pozdrawiam

    • Jeśli chodzi o ten odcień pomarańczowego to u mnie się to nie dzieje. Używam numeru 11. Najlepiej poprosić o próbkę w aptece i wypróbowac na swojej skórze. Pozdrawiam

  • U mnie LRP kiepsko wypadł, słabe krycie i bardzo krótko się utrzymywał.

    • Każda z nas ma inna cerę i każdej co innego odpowiada. U mnie ten podkład się sprawdza. Uważam że takie produkty trzeba testować, wtedy wybierzemy coś idealnego dla siebie. A jaki jest Twój ulubieniec? Może przetestuję coś innego:-) Pozdrawiam :-*

      • Jeszcze nie znalazłam 🙁 Z tych, które posiadam najlepiej wypada Revlon CS, a nieco lżejszy Rimmel Lasting Finish. Mam ochotę jeszcze wypróbować coś z Vichy. 😉

        • Ostatnio dostałam próbki nowego podkładu Vichy Dermablend 3D. Napiszę o nim recenzję ponieważ jest całkowicie inny niż ten, który jest w tym wpisie. Jestem pozytywnie zaskoczona zmianą. 🙂